Trasy i wyjazdy

Busem 9-osobowym na Słowację. Tatry, termy i co warto wiedzieć przed wyjazdem

6 min czytaniaCarsProject

Skaliste granie i zielona dolina w Tatrach Wysokich, nad nimi kłębiaste chmury

Słowacja jest dla grupy z Trójmiasta kierunkiem rozsądnym: bliżej niż Alpy, taniej niż Austria, a góry i baseny termalne leżą obok siebie. Formalności są niewielkie, ale jedna z nich potrafi zaskoczyć, bo bus 9-osobowy nie zawsze wpada do tej samej kategorii co osobówka.

Trasa z Trójmiasta

Z Gdyni na Liptów, czyli w rejon Liptowskiego Mikułasza, jest około 750 kilometrów, a pod Tatry Wysokie do Popradu około 780. Realnie to dziewięć godzin z przerwami.

Trasa prowadzi drogą ekspresową S7 przez Elbląg, Warszawę, Radom i Kielce do Krakowa, dalej Zakopianką do Chyżnego albo Chochołowa. Przejście graniczne w Chyżnem prowadzi na słowacką drogę R3 i dalej do doliny Wagu. Wariant przez Chochołów i Suchą Horę jest krótszy, ale prowadzi wąskimi drogami lokalnymi i przy busie z pełnym obłożeniem nie oszczędza czasu.

Alternatywa dla tych, którzy nie chcą Zakopianki: A1 na południe do Gliwic i Gorzyczek, dalej czeską D1 przez Ostrawę i słowacką D1 na wschód. Wychodzi około stu kilometrów więcej, za to w dużej części drogami szybkiego ruchu – słowacka D1 nie była wtedy ciągła na całej długości i miała odcinki prowadzące drogą niższej kategorii, więc przebieg sprawdź na mapie przed wyjazdem. Ten wariant wymaga dwóch winiet: czeskiej i słowackiej.

Zakopianka w piątkowe popołudnie i niedzielne wieczory stoi. Wyjazd z Trójmiasta o piątej rano albo późnym wieczorem w czwartek robi tu większą różnicę niż wybór trasy.

E-winieta i kategoria pojazdu

Słowacja odeszła od naklejek. Winieta jest elektroniczna, kupuje się ją online na oficjalnej stronie operatora, w aplikacji albo na stacjach paliw przy granicy, i przypisuje do numeru rejestracyjnego. Nic się nie nakleja na szybę, kontrola odbywa się kamerami.

Dostępne okresy to zwykle dziesięć dni, trzydzieści dni i rok. W 2024 roku winieta dziesięciodniowa dla pojazdu do 3,5 tony kosztowała kilkanaście euro, miesięczna kilkanaście do dwudziestu kilku, roczna około sześćdziesięciu. Ceny są aktualizowane co roku, więc przed zakupem należy sprawdzić stawkę na stronie operatora.

Rzecz istotna przy busie: winieta obowiązuje pojazdy do 3,5 tony dopuszczalnej masy całkowitej i bus 9-osobowy w tę kategorię wchodzi. Nie potrzeba więc opłaty elektronicznej dla pojazdów ciężkich, tylko zwykłej winiety. To dobra wiadomość, bo w niektórych krajach regionu duży pojazd osobowy trafia do droższej kategorii.

Winietę kupuje się na numer rejestracyjny wynajętego busa, więc trzeba mieć go przed wyjazdem. Numer podamy przy potwierdzeniu rezerwacji. Zakup online zwykle działa od razu, ale przy kupowaniu z drogi lepiej zostawić sobie kilkanaście minut zapasu przed wjazdem na drogę objętą opłatą.

Winieta obowiązuje na autostradach i drogach szybkiego ruchu. Drogi krajowe niższej kategorii są bezpłatne i przy dojazdach lokalnymi drogami w Tatrach nie ma jej potrzeby, ale odcinek D1 wzdłuż Wagu, którym zwykle dojeżdża się na Liptów, jest płatny.

Drogi na miejscu

Słowackie drogi w dolinach są dobre. Autostrada D1 biegnie doliną Wagu i łączy Żylinę, Ružomberok, Liptowski Mikułasz i Poprad, więc dojazd do większości miejsc w Tatrach Niskich i Wysokich jest szybki.

Gorzej wygląda to na dojazdach do konkretnych dolin i osad. Droga na Štrbské Pleso, do Tatrzańskiej Łomnicy albo w rejon Zdziaru to wąskie serpentyny z ograniczeniami prędkości i ruchem pieszych. Busem jedzie się tam wolniej niż osobówką i trzeba brać poprawkę na to przy planowaniu dnia.

Limity prędkości na Słowacji dla pojazdów do 3,5 tony: 50 km/h w terenie zabudowanym, 90 poza nim, 130 na autostradzie, przy czym na odcinkach autostrady w granicach miast obowiązuje 90. Światła mijania są obowiązkowe przez cały rok. Dopuszczalne stężenie alkoholu wynosi zero, bez tolerancji – jeżeli grupa planuje wieczór z lokalnym alkoholem, kierowca musi być z tego zwolniony następnego dnia.

Dla samochodów osobowych i busów do 3,5 tony słowacki obowiązek opon zimowych nie jest przypisany do dat. Decydują warunki: opony zimowe są wymagane, gdy na drodze zalega zwarta warstwa śniegu, lód albo szron, a także gdy takich warunków można się spodziewać. Sztywny okres od 15 listopada do 31 marca dotyczy cięższych kategorii pojazdów. Auta z naszej wypożyczalni jeżdżą zimą na oponach zimowych, więc ten wymóg jest spełniony.

Termy: Bešeňová i Tatralandia

Dwa największe kompleksy termalne leżą blisko siebie na Liptowie i oba mają duże parkingi naziemne, co przy busie ma znaczenie.

Bešeňová to baseny z wodą geotermalną wypływającą z odwiertu, o temperaturze od kilkudziesięciu stopni, w części zewnętrznej czynne przez cały rok. Kompleks jest nastawiony raczej na spokojne siedzenie w wodzie niż na zjeżdżalnie. Leży przy drodze z Ružomberka w stronę Liptowskiego Mikułasza, kilka kilometrów od zjazdu z D1.

Tatralandia znajduje się pod Liptowskim Mikułaszem i jest większa, z częścią wodną krytą i otwartą, zjeżdżalniami i strefą dla dzieci. Dla grupy z dziećmi to zwykle lepszy wybór, dla grupy dorosłych szukającej spokoju – Bešeňová.

Bilety kupuje się na wejście czasowe, zwykle trzy-, cztero- albo całodniowe, i ceny różnią się między sezonem letnim a zimowym. W obu miejscach w ferie i długie weekendy bywa tłoczno, więc wejście przed dziesiątą oszczędza kolejek. Ceny biletów zmieniają się co sezon, dlatego przed wyjazdem lepiej sprawdzić je na stronie obiektu.

Trzecia opcja, mniej oblegana, to termy w Oravicach po zachodniej stronie, blisko przejścia w Chochołowie – dobre na dzień przyjazdu albo powrotu, bo leżą po drodze.

Tatry Wysokie z busem

Dojazd pod większość szlaków oznacza parking płatny, rozliczany za dobę i za pojazd. W Tatrzańskiej Łomnicy, Starym Smokowcu i przy Šrbskim Plesie parkingi są duże, ale w sezonie zapełniają się przed dziewiątą. Bus zajmuje jedno miejsce, tyle że dłuższe, i na ciasnych parkingach przy pensjonatach bywa z tym problem.

Wygodne rozwiązanie to Tatrzańska Kolej Elektryczna, która łączy Poprad, Stary Smokowiec, Tatrzańską Łomnicę i Štrbské Pleso. Zostawia się bus w jednym miejscu na cały dzień i przemieszcza koleją. Przy grupie dziewięciu osób bilety kosztują mniej niż kilka parkingów i oszczędzają szukania miejsca.

Kolejka linowa na Łomnicę i wyciąg na Skalnate Pleso mają limity dobowe i bilety czasowe, które w sezonie potrafią się wyprzedać. Rezerwacja z wyprzedzeniem dla grupy dziewięciu osób jest w tym wypadku sensowna.

Formalności po stronie wynajmu

Wyjazd wynajętym busem za granicę wymaga naszej wcześniejszej pisemnej zgody. Zgłoszenie robi się przed wyruszeniem, przy rezerwacji albo przy podpisywaniu umowy, i wtedy przygotowujemy dokumenty, a w razie potrzeby Zieloną Kartę. Słowacja jest w Unii Europejskiej, więc ubezpieczenie OC działa tam bez dodatkowego dokumentu, ale umowa najmu i zgoda na wyjazd powinny jechać z pojazdem.

Do umowy dopisuje się każdego kierowcę, który będzie prowadził. Na trasie liczącej ponad siedemset kilometrów w jedną stronę druga osoba za kierownicą to rozsądne rozwiązanie, nawet jeśli ostatecznie nie usiądzie.

Kaucja za busa wynosi 2 000 zł; nie wymagamy karty kredytowej, a kaucję wpłaconą kartą lub przelewem zwracamy w ciągu 7 dni od zwrotu auta i podpisania protokołu bez uwag. Bus oddaje się z tym samym poziomem paliwa, z jakim został wydany. Tankowanie zaraz za granicą tego nie załatwia – od Zakopanego do Gdyni zostaje jeszcze kilkaset kilometrów, więc poziom paliwa sprawdza się i uzupełnia bliżej miejsca zwrotu.

Dostępne busy 9-osobowe, ich skrzynie biegów i ceny za dobę w progach są w zakładce busy. O samym spalaniu na trasie górskiej piszemy we wpisie o realnym spalaniu busa 9-osobowego.