Przepisy i prawo
Jazda po niemieckiej autostradzie wynajętym autem. Zasady i zdrowy rozsądek

Niemiecka autostrada ma opinię drogi bez zasad i to jest największe nieporozumienie, jakie wozimy ze sobą przez granicę. Zasad jest tam więcej niż w Polsce, tylko dotyczą czegoś innego niż prędkość. Na A20 albo A11 wynajętym autem z Trójmiasta obowiązuje kilka rzeczy, których w kraju nie ma.
Gdzie na autostradzie obowiązuje limit
Powszechne wyobrażenie mówi o autostradzie bez ograniczeń. W rzeczywistości na dużej części odcinków obowiązuje limit stały albo zmienny, wyświetlany na tablicach nad jezdnią. Ograniczenie pojawia się przy węzłach, remontach, zjazdach i na odcinkach wokół miast, a znak zmienny bywa włączany zależnie od pogody i natężenia ruchu.
Na odcinkach bez limitu obowiązuje Richtgeschwindigkeit, prędkość zalecana 130 km/h. To nie jest przepis z mandatem, ale ma konsekwencję prawną: przy wypadku powyżej tej prędkości kierowca może zostać uznany za współodpowiedzialnego, nawet jeśli formalnie nie złamał żadnego zakazu. Dotyczy to również sytuacji, gdy zawinił ktoś inny.
Dla wynajętego auta ma to dodatkowe znaczenie. Przy szkodzie objętej polisą udział własny wynosi 2000 zł netto dla szkód częściowych oraz 4000 zł netto dla szkody całkowitej. Jazda 200 km/h w cudzym aucie oznacza ryzyko o takiej właśnie stawce.
Limity, które obowiązują zawsze
Bus 9-osobowy do 3,5 tony jest w Niemczech traktowany jak samochód osobowy, więc obowiązują go te same limity co auto. Inaczej niż we Francji czy Hiszpanii, gdzie pojazdy powyżej pewnej masy mają osobne progi.
Auto z przyczepą to 80 km/h, a przy specjalnym zezwoleniu i odpowiedniej przyczepie 100 km/h. Przy oponach zimowych limit prędkości podaje ich oznaczenie – opony klasy Q kończą się na 160 km/h i to jest realne ograniczenie w zimowym wyjeździe.
Lewy pas jest do wyprzedzania i nic więcej
To jest różnica kulturowa, która sprawia polskim kierowcom sporo problemów. W Niemczech wyprzedza się wyłącznie lewą stroną, a po wyprzedzeniu natychmiast wraca na prawy pas. Jazda lewym pasem przy wolnym prawym jest wykroczeniem.
Praktyczna konsekwencja: zanim zjedziesz na lewy pas, sprawdź lusterko dwa razy. Auto, które w lusterku było punktem, przy 250 km/h pokonuje kilometr w czternaście sekund. Polski odruch „jest daleko, zdążę” tam nie działa.
Wyprzedzanie prawą stroną jest zabronione poza sytuacją zatorów, gdy kolumny jadą wolniej niż 60 km/h. Wtedy prawym pasem można jechać szybciej niż lewym, ale o maksymalnie 20 km/h.
Rettungsgasse, czyli korytarz życia
Przy zatrzymaniu ruchu albo przy jeździe w kolumnie wolniej niż w tempie marszu kierowcy muszą utworzyć korytarz dla służb. Zasada jest jednoznaczna: na jezdni dwupasmowej pojazdy z lewego pasa zjeżdżają maksymalnie w lewo, z prawego maksymalnie w prawo. Przy trzech pasach lewy skrajny jedzie do lewej, dwa pozostałe do prawej.
Korytarz tworzy się natychmiast po zatrzymaniu, a nie wtedy, gdy słychać syrenę. Za brak korytarza grozi wysoki mandat i zakaz prowadzenia. Polska ma tę samą zasadę od kilku lat, ale w Niemczech jest egzekwowana konsekwentnie i policja fotografuje kolumny z góry.
Plakietka ekologiczna do miast, nie na autostradę
Umweltplakette to naklejka na przednią szybę, wymagana przy wjeździe do stref niskiej emisji w wielu dużych miastach: Berlin, Kolonia, Monachium, Lipsk, Stuttgart i sporo mniejszych. Nie ma jej wszędzie – Hamburg na przykład Umweltzone nie prowadzi, więc listę miast na trasie sprawdza się przed wyjazdem. Na samą autostradę nie jest potrzebna.
Plakietkę przydziela się według normy emisji spalin z dowodu rejestracyjnego. Zielona, czyli klasa 4, jest wymagana w większości stref i dostają ją współczesne diesle z filtrem cząstek stałych oraz benzyny z katalizatorem.
Jeśli planujesz wjazd do niemieckiego miasta wynajętym autem, powiedz o tym przy rezerwacji. Wyjazd za granicę i tak wymaga naszej wcześniejszej pisemnej zgody, więc to jest ta sama rozmowa. Kupno plakietki na własną rękę na podstawie cudzego dowodu rejestracyjnego bywa kłopotliwe.
Trasa z Trójmiasta i to, co po drodze
Najczęstszy kierunek to Berlin: S6 i S3 przez Szczecin, potem A11. Około 600 kilometrów z Gdyni, sześć do siedmiu godzin z przerwą. Drugi wariant to A2 przez Poznań i Świecko, dłuższy w kilometrach, ale prowadzony w całości drogą szybkiego ruchu.
Autostrady w Niemczech są bezpłatne dla samochodów osobowych i busów do 3,5 tony. Opłat nie ma także dla busa 9-osobowego, o ile jego dopuszczalna masa całkowita nie przekracza tego progu – nasze Trafiki i Caravelle mieszczą się w tym limicie i prowadzi się je na prawie jazdy kategorii B.
Paliwo po niemieckiej stronie jest zwykle droższe niż w Polsce, więc zatankuj do pełna przed granicą. Przy dieslu z zasięgiem 900 kilometrów wystarczy to na drogę w obie strony do Berlina.
Postoje i to, że wszystko jest płatne
Rasthof to duży zajazd z restauracją, stacją i toaletami, Rastplatz to zwykły parking bez obsługi. Toalety na dużych zajazdach są płatne, zwykle za kwotę rzędu jednego euro, zwracaną potem w formie kuponu do wykorzystania na miejscu. Miej drobne monety, bo nie wszystkie bramki przyjmują karty.
Postój na pasie awaryjnym jest dozwolony wyłącznie w razie awarii. Zatrzymanie się na kawę albo na zdjęcie skończy się mandatem. Brak paliwa jest traktowany jako zawinione unieruchomienie pojazdu, a nie awaria.
Wyposażenie obowiązkowe
W niemieckim aucie muszą być kamizelka odblaskowa i trójkąt ostrzegawczy oraz apteczka. Kamizelka jest wymagana jedna, ale rozsądniej wozić tyle, ilu jest pasażerów – wysiadanie na pobocze autostrady bez odblasku jest niebezpieczne bez względu na przepis. W wynajętym aucie sprawdź komplet przy odbiorze.
Alkomat nie jest w Niemczech obowiązkowy. Nie jest nim już także we Francji – sankcję za jego brak zniesiono w 2020 roku, choć tester nadal bywa polecany jako wyposażenie dobrowolne. Dopuszczalny limit alkoholu to 0,5 promila, ale dla kierowców do 21 roku życia i w ciągu pierwszych dwóch lat od uzyskania prawa jazdy obowiązuje zero.
Mandat z Niemiec za wynajęte auto
Fotoradarów na niemieckich autostradach jest mniej niż w Polsce, ale na odcinkach z ograniczeniem stoją. Jeśli mandat przyjdzie na adres wypożyczalni, jesteśmy zobowiązani wskazać kierowcę, który w danym dniu prowadził auto. Sprawa wraca wtedy do Ciebie z opóźnieniem kilku tygodni i z dodatkową opłatą administracyjną.
Jeśli przy przejeździe błysnęło, załóż, że mandat przyjdzie, i licz się z listem po kilku tygodniach.
Przed wyjazdem zgłoś nam trasę – zasady wyjazdu za granicę i dokumenty opisaliśmy w ważnych informacjach. Auta z dieslem, które najlepiej sprawdzają się na długich odcinkach, znajdziesz w zakładce samochody.
