Poradniki

Auto zastępcze z OC sprawcy. Jak to działa i dlaczego nic nie płacisz

6 min czytaniaCarsProject

Rozbity przedni błotnik ciemnego auta, oderwany nadkole i pęknięty reflektor

Ktoś wjechał w Twoje auto na parkingu przy Klifie albo na obwodnicy. Samochód jedzie do warsztatu na dwa tygodnie, a Ty nadal musisz dowozić dzieci i jeździć do pracy. Koszt auta zastępczego pokrywa wtedy ubezpieczyciel sprawcy, a przy rozliczeniu bezpośrednio z nim nie wykładasz pieniędzy z własnej kieszeni. Są jednak warunki, które trzeba znać, żeby nie zostać z dopłatą. Poniżej, jak to działa w praktyce.

Skąd bierze się to uprawnienie

Sprawca kolizji ma obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Z tej polisy pokrywane są szkody, jakie wyrządził – w tym utrata możliwości korzystania z pojazdu. Nie chodzi tylko o naprawę blachy, ale też o to, że przez czas naprawy nie masz czym jeździć.

To jest szkoda majątkowa i podlega naprawieniu tak samo jak wgnieciony błotnik. Ubezpieczyciel sprawcy pokrywa koszt wynajmu pojazdu na czas, w którym Twój samochód jest wyłączony z użytku.

Ubezpieczyciel zwraca jednak koszt celowy i ekonomicznie uzasadniony, a nie każdą kwotę z faktury. Sąd Najwyższy w uchwale III CZP 20/17 przyjął, że jeśli ubezpieczyciel zaproponuje najem równorzędnego auta na porównywalnych warunkach i niższą stawkę, a poszkodowany bez uzasadnionej przyczyny z tej oferty nie skorzysta, zwrot może zostać ograniczony do proponowanej stawki. Uzasadnioną przyczyną bywa na przykład realnie gorsza oferta: auto niższej klasy, odbiór o wiele dalej albo dopiero za kilka dni.

Uprawnienie przysługuje poszkodowanemu, a nie ubezpieczycielowi. To ma konkretną konsekwencję.

Wybór wypożyczalni należy do Ciebie

Po zgłoszeniu szkody ubezpieczyciel sprawcy zwykle dzwoni i proponuje własne auto zastępcze z sieci, z którą ma umowę. Brzmi to często jak jedyna możliwość.

Nie musisz brać auta, które proponuje ubezpieczyciel. Możesz wynająć je tam, gdzie chcesz, w tym u nas. Rozliczamy się wtedy bezpośrednio z ubezpieczycielem sprawcy.

Zapisz jednak, co dokładnie proponował ubezpieczyciel: klasę auta, stawkę, termin i miejsce odbioru. Jeśli jego oferta była gorsza – auto niższej klasy, dostępne dopiero za trzy dni albo do odbioru sto kilometrów dalej – masz czym uzasadnić wybór innej wypożyczalni. Jeśli była równorzędna i wyraźnie tańsza, licz się z tym, że zwrot zostanie ograniczony do tamtej stawki, a różnicę dopłacisz sam. My podstawiamy auto pod wskazany adres w Gdyni, Gdańsku i Sopocie, także pod warsztat, w którym zostawiasz swoje.

Co musisz mieć

Zwykle wystarczy tyle:

  • numer polisy OC sprawcy albo dane jego pojazdu i ubezpieczyciela
  • numer szkody, jeśli szkoda jest już zgłoszona
  • oświadczenie sprawcy albo notatkę policji z miejsca zdarzenia

Jeśli szkoda nie jest jeszcze zgłoszona, zgłoś ją najpierw do ubezpieczyciela sprawcy. Numer szkody dostaniesz od razu przy zgłoszeniu telefonicznym.

Reszta formalności jest po naszej stronie. Umowę najmu podpisujesz normalnie, do 15 minut, z prawem jazdy i drugim dokumentem tożsamości. Kto może zawrzeć z nami umowę, opisaliśmy w ważnych informacjach – to warunki naszego najmu, a nie przesłanki odszkodowania. Prawo do zwrotu kosztów auta zastępczego wynika z odpowiedzialności sprawcy i nie zależy od tego, ile lat ma poszkodowany; jeśli warunków umowy nie spełnia on sam, najemcą może być ktoś inny z domu albo z firmy.

Jaka klasa auta

Zasada jest taka, że auto zastępcze ma odpowiadać klasie pojazdu uszkodzonego. Jeśli jeździsz kombi klasy średniej, przysługuje Ci kombi klasy średniej, a nie samochód miejski.

W praktyce znaczy to, że przy uszkodzonym Passacie dostaniesz Octavię, i30 albo Passata, a nie Fabię. Przy uszkodzonym busie 9-osobowym – busa, bo tam wchodzi jeszcze argument funkcjonalny: pojazd ma spełniać tę samą funkcję.

Jeżeli korzystasz z auta w działalności gospodarczej, funkcja liczy się jeszcze mocniej. Handlowiec, który wozi próbki, potrzebuje bagażnika, a nie klasy B z trzema walizkami.

Na jak długo

Na czas rzeczywistej naprawy, powiększony o czas oczekiwania na części, oględziny rzeczoznawcy i wypłatę odszkodowania, jeśli naprawa zależy od tej wypłaty. To zwykle dłużej niż same dni robocze w warsztacie.

Przy szkodzie całkowitej, czyli takiej, w której naprawa jest nieopłacalna, okres liczy się inaczej: od zdarzenia do dnia, w którym możesz realnie nabyć inny pojazd. Ubezpieczyciele podchodzą do tego różnie i tutaj najczęściej powstaje spór.

Praktyczna rada: nie przedłużaj najmu bez uzasadnienia. Ubezpieczyciel weryfikuje czas naprawy z warsztatem i dni, których warsztat nie potwierdzi, mogą nie zostać uznane.

Czego to nie obejmuje

Paliwa. Tankujesz sam, tak samo jak tankowałbyś własne auto. Auto oddaje się z takim samym poziomem paliwa, z jakim zostało wydane.

Szkód, które sam wyrządzisz w aucie zastępczym. Ubezpieczenie OC sprawcy pokrywa najem, a nie Twoje nowe stłuczki. Auto zastępcze ma OC i AC w cenie, a udział własny przy szkodzie objętej polisą wynosi 2000 zł netto przy szkodach częściowych i 4000 zł netto przy szkodzie całkowitej.

Sytuacji, w której to Ty jesteś sprawcą. Wtedy z OC nic nie przysługuje. Jeśli masz autocasco, sprawdź, czy polisa zawiera pakiet z autem zastępczym – to zależy od zakresu. Jeśli nie, auto na czas naprawy wynajmujesz normalnie, na własny koszt.

Nieporozumienia wokół auta zastępczego

„Ubezpieczyciel powiedział, że auto zastępcze mi nie przysługuje, bo mam drugi samochód w rodzinie.” Posiadanie innego pojazdu w gospodarstwie domowym nie odbiera prawa do najmu, choć bywa argumentem podnoszonym przy rozliczeniu. Jeśli drugie auto jest faktycznie wykorzystywane przez inną osobę, ta okoliczność nie zamyka sprawy.

„Wezmę auto z sieci ubezpieczyciela, bo inaczej będę musiał dopłacić.” Rozliczamy się bezpośrednio z ubezpieczycielem sprawcy, więc zwykle nie wykładasz pieniędzy i nie czekasz na zwrot. Zastrzeżenie jest jedno i opisaliśmy je wyżej: przy równorzędnej, wyraźnie tańszej ofercie ubezpieczyciela, odrzuconej bez powodu, zwrot bywa ograniczony do tamtej stawki.

„To tylko rysa, szkoda zachodu.” Nawet niewielka naprawa lakiernicza to zwykle trzy do pięciu dni w warsztacie, bo lakier musi wyschnąć i odparować. Przez ten czas nie masz auta i to jest ta sama szkoda co przy poważniejszym uszkodzeniu.

Kolizja na miejscu: co zrobić od razu

Wezwij policję, jeśli są ranni, jeśli sprawca nie przyznaje się do winy albo jeśli jest podejrzenie, że jest pod wpływem alkoholu. W innych przypadkach wystarczy oświadczenie sprawcy.

Spisz dane sprawcy: imię, nazwisko, adres, numer prawa jazdy, numer rejestracyjny, nazwę ubezpieczyciela i numer polisy OC. Zrób zdjęcia obu aut, ustawienia pojazdów przed przestawieniem i widoku ogólnego miejsca.

Jeśli kolizja zdarzyła się w aucie wynajętym od nas, zgłoś ją do nas w ciągu 24 godzin. Ten obowiązek wynika z umowy i dotyczy również sytuacji, gdy sprawcą jest ktoś inny.

Jak zacząć

Zadzwoń pod 515 405 005 i powiedz, że chodzi o auto zastępcze z OC sprawcy. Podaj numer polisy sprawcy i numer szkody, jeśli już go masz, oraz to, jakim autem jeździsz na co dzień, żebyśmy dobrali odpowiednią klasę. Resztą zajmiemy się my.

Auto podstawimy pod wskazany adres w Trójmieście albo odbierzesz je w Gdyni przy Krzywoustego 4. Formalności zajmują do 15 minut. Zasady kaucji ustalamy przy podpisywaniu umowy, tak samo jak przy każdym innym najmie. Zachowaj też pismo albo SMS z propozycją ubezpieczyciela – przy rozliczeniu bywa potrzebny.

Zasady najmu opisaliśmy w ważnych informacjach, a modele dostępne w poszczególnych klasach w zakładce samochody.