Poradniki

Wynajem auta na czas naprawy własnego samochodu. Jak to zrobić szybko i tanio

5 min czytaniaCarsProject

Czarny terenowy samochód uniesiony na dwukolumnowym podnośniku w warsztacie

Telefon z warsztatu brzmi zwykle tak samo: część przyjdzie za tydzień, wcześniej się nie da. Do pracy trzeba jednak dojechać jutro rano. To częsty powód, dla którego ktoś pierwszy raz dzwoni do wypożyczalni, zwykle bez czasu na porównywanie ofert.

Zacznij od pytania, kto za to płaci

Zanim wybierzesz auto, ustal jedną rzecz: czy naprawa wynika z Twojego błędu, czy ktoś Ci w samochód wjechał. To zmienia całą kalkulację.

Jeśli szkodę spowodował ktoś inny i ma ważne OC, auto zastępcze należy się z jego polisy, a rozliczenie idzie bezpośrednio między nami a ubezpieczycielem sprawcy. Wyboru wypożyczalni nie narzuca ubezpieczyciel – należy on do poszkodowanego. Zwrot nie jest jednak nieograniczony: ubezpieczyciel pokrywa koszt celowy i ekonomicznie uzasadniony, a poszkodowany, który bez uzasadnionej przyczyny odrzuci tańszą, równorzędną propozycję ubezpieczyciela, może otrzymać zwrot tylko do tej stawki (uchwała Sądu Najwyższego III CZP 20/17). Dlatego przed podpisaniem umowy porównaj stawkę z tym, co proponuje ubezpieczyciel, i przygotuj numer polisy sprawcy oraz numer szkody.

Jeśli auto psuje się z przyczyn technicznych albo naprawiasz je po własnej stłuczce, wynajem finansujesz sam i wtedy liczy się każda złotówka za dobę. Reszta tego tekstu dotyczy właśnie tego przypadku.

Klasa auta: nie bierz tego, czym jeździsz na co dzień

Odruch jest taki, żeby wynająć samochód podobny do własnego. Zwykle to zły pomysł finansowy. Przez tydzień naprawy nie jedziesz na wakacje, tylko dowozisz dzieci do szkoły i jeździsz do pracy. Do tego wystarczy klasa niższa.

Różnica jest wymierna. Skoda Fabia IV z instalacją LPG kosztuje 150 zł za pierwszą dobę i 120 zł przy najmie na 4–7 dni. Octavia IV kombi z automatem to odpowiednio 190 i 155 zł. Przy tygodniu naprawy różnica wynosi około 245 zł, czyli tyle, ile kosztuje część zamienna średniej wielkości.

Klasę wyżej bierz wtedy, gdy naprawdę jej potrzebujesz: wozisz klientów, jeździsz 200 km dziennie w trasie albo masz dwa foteliki i wózek. Wtedy kombi klasy średniej z automatem oszczędza więcej czasu i nerwów, niż kosztuje.

Doba, kilka dni czy od razu tydzień

Stawka za dobę spada wraz z długością najmu. Progi wyglądają tak: 1 doba, 2–3 dni, 4–7 dni, 8–14 dni, 15–30 dni. Od 31 dni stawkę ustalamy indywidualnie.

Na przykładzie Hyundaia i30 kombi: pierwsza doba 180 zł, przy 2–3 dniach 160 zł za dobę, przy 4–7 dniach 150 zł, przy 8–14 dniach 135 zł, przy 15–30 dniach 125 zł. Tydzień w trzecim progu kosztuje 1050 zł, czyli mniej niż sześć pojedynczych dób w progu pierwszym.

Wniosek praktyczny: jeśli warsztat mówi „około tygodnia”, nie bierz auta na trzy dni z myślą, że przedłużysz. Weź od razu na siedem. Wyjdzie taniej za dobę, a jeśli naprawa skończy się wcześniej, najem można skrócić na zasadach z ogólnych warunków umowy – zamiar prosimy zgłosić najpóźniej na 48 godzin przed planowanym końcem umowy. To, jaka kwota wraca i od kiedy skrócenie jest skuteczne, wynika z tych warunków, więc przykładowe wyliczenia traktuj jako przykład, nie jako gwarancję.

Odwrotna sytuacja też się zdarza. Warsztat czeka na część z Niemiec i tydzień robi się dwoma. Przedłużenie zgłasza się tym samym trybem, SMS-em albo mailem z numeru podanego w umowie, na 48 godzin przed końcem. Przy przedłużeniu wchodzi wyższy próg i stawka za dobę spada dla całego okresu.

Ile trwają formalności

Podpisanie umowy zajmuje do 15 minut. Potrzebne są prawo jazdy i drugi dokument tożsamości, czyli dowód osobisty albo paszport. Auto wynajmie osoba, która ukończyła 21 lat i ma prawo jazdy od co najmniej dwóch lat.

Nie sprawdzamy ani BIK, ani baz dłużników. To ma znaczenie w tej konkretnej sytuacji, bo po nieplanowanej naprawie budżet bywa napięty, a obawa przed odmową powstrzymuje przed telefonem. Zanim jednak zapłacisz z własnej kieszeni, sprawdź, czy Twoja polisa albo pakiet serwisowy nie obejmuje pojazdu zastępczego – czasem obejmuje, a rzadko kto o tym przypomina.

Kaucja i to, czego u nas nie ma

Kaucja wynosi 1 000 zł za większość aut z floty, 2 000 zł za busa i za Volkswagena Tiguana oraz 4 000 zł za Volkswagena Touarega i BMW X3 M40i. Jeśli kierowca nie ukończył 25 lat, kaucja może być dwukrotnie wyższa.

Kaucję można wpłacić gotówką. Nie wymagamy karty kredytowej i nie blokujemy na niej środków, co przy naprawie auta bywa istotne – blokada 1000 zł na karcie na dwa tygodnie potrafi popsuć domowy budżet bardziej niż sam wynajem. Kaucję wpłaconą kartą lub przelewem zwracamy w ciągu 7 dni od zwrotu auta i podpisania protokołu bez uwag.

Nie doliczamy też opłaty przygotowawczej. Pierwsza doba kosztuje tyle, ile mówi cennik, bez pozycji „przygotowanie pojazdu” na dole faktury.

Rzeczy, które podnoszą rachunek po fakcie

Najczęstsze pozycje:

  • Paliwo. Auto oddaje się z takim samym poziomem, z jakim zostało wydane. Za brakujące paliwo doliczamy dwukrotność jego wartości, więc tankowanie na stacji tuż przed zwrotem jest po prostu tańsze.
  • Spóźnienie. Do 2 godzin nie kosztuje nic. Powyżej doliczamy kolejną dobę. Jeśli wiesz, że warsztat wyda Ci auto po południu, umów zwrot na popołudnie, nie na rano.
  • Nieuzgodniony wyjazd za granicę. Wymaga naszej wcześniejszej pisemnej zgody, także wtedy, gdy to skok do Berlina na jeden dzień.

Auto na czas naprawy dla firmy

Jeśli samochód służbowy stoi na lawecie, a handlowiec ma jutro trzy spotkania, liczy się dostępność, nie cena. Do każdego wynajmu wystawiamy fakturę VAT, a podane stawki zawierają już podatek. Przy najmie krótszym niż dwa tygodnie czynsz płatny jest z góry, przy dłuższych umowach rozliczamy się miesięcznie.

Bywa to powód, żeby od razu wziąć auto w progu 15–30 dni, nawet jeśli naprawa ma potrwać dwa tygodnie. Naprawy blacharskie często trwają dłużej, niż zakłada kosztorys, a przy wyższym progu stawka za dobę i tak jest korzystniejsza.

Jak to załatwić w jeden telefon

Przygotuj cztery informacje: od kiedy, na ile dni, ilu pasażerów i czy potrzebujesz automatu. Jeśli szkoda jest z OC sprawcy, dorzuć numer polisy sprawcy i numer szkody, a resztą zajmiemy się my. Auto odbierzesz w Gdyni przy Krzywoustego 4 albo podstawimy je pod wskazany adres w Gdyni, Gdańsku i Sopocie, również pod warsztat, w którym zostawiasz swoje.

Dostępne modele i stawki w progach są w zakładce samochody, a zasady najmu, kaucji i zwrotu opisaliśmy w ważnych informacjach.