Busy 9-osobowe

Bus 9-osobowy czy dwa samochody w góry? Liczymy koszty zimowego wyjazdu

6 min czytaniaCarsProject

Widok z drona na wijącą się górską drogę wśród zielonych zboczy i potoku

Ośmioro znajomych planuje tydzień w górach i pada standardowe pytanie: bierzemy jednego busa czy dwa auta. Odpowiedź zależy od tego, ile pozycji w rachunku ktoś policzy. Poniżej pełna kalkulacja dla dwóch typowych kierunków zimowych, wraz z rzeczami, o których się zapomina.

Aktualizacja (2026): rachunek poniżej opisuje styczeń 2024 roku, gdy przejazd koncesyjnym odcinkiem A1 z Rusocina do Nowej Wsi był dla pojazdów do 3,5 tony bezpłatny. Zwolnienie skończyło się 31 grudnia 2024 roku i od 1 stycznia 2025 opłaty na tym odcinku obowiązują ponownie, także dla aut osobowych i busów do 3,5 tony.

Założenia do rachunku

Osiem osób z bagażem na tydzień, wyjazd z Trójmiasta, dwa kierunki:

  • Zakopane – około 700 km w jedną stronę, trasa A1 przez Toruń i Łódź do węzła Sośnica, dalej A4 do Krakowa i Zakopianką na południe, realnie 8 godzin z przerwami;
  • Szklarska Poręba – około 620 km w jedną stronę, trasa S6, S5 i A4 przez Poznań i Wrocław, około 7 godzin.

Wariant A: jeden bus 9-osobowy, jeden kierowca albo dwóch na zmianę. Wariant B: dwa samochody kombi, dwóch kierowców, po cztery osoby w każdym.

Wszystkie liczby dotyczą stycznia 2024 roku i mają charakter orientacyjny, bo paliwo i parkingi zmieniają się z sezonu na sezon.

Paliwo

Bus 9-osobowy z dieslem 2.0 w pełnym obłożeniu, przy spokojnym tempie 115–120 km/h, pali na trasie około 9 litrów na sto kilometrów. Kombi z dieslem, na przykład Skoda Octavia albo Volkswagen Passat, przy czterech osobach i bagażu pali około 6 litrów.

Trasa do Zakopanego w obie strony to 1 400 km.

Wariant Zużycie Litry na całą trasę Koszt przy 6,80 zł/l
Bus 9-osobowy 9 l/100 km 126 l około 860 zł
Dwa kombi 2 × 6 l/100 km 168 l około 1 140 zł

Bus wygrywa o mniej więcej 280 zł, bo jeden pojazd o gorszej aerodynamice i tak zużywa mniej niż dwa pojazdy o dobrej. To pierwsza pozycja, w której jazda razem jest tańsza, i najbardziej oczywista.

Na Dolny Śląsk, przy 1 240 km w obie strony, proporcje są identyczne: około 760 zł za busa i około 1 010 zł za dwa kombi.

Wynajem

Cena za dobę spada wraz z długością najmu, więc przy tygodniowym wyjeździe wpadamy w próg 4–7 dni. Bus w tym progu kosztuje 255 zł za dobę w wersji z manualną skrzynią, a kombi klasy Octavii czy Passata – 155 zł za dobę.

Siedem dób:

  • bus 9-osobowy: 7 × 255 zł = 1 785 zł;
  • dwa kombi: 2 × 7 × 155 zł = 2 170 zł.

Bus wychodzi taniej o 385 zł. Warunek jest jeden: pojazdy muszą być tej samej klasy w obu wariantach. Jeśli ktoś porównuje busa z dwoma najtańszymi hatchbackami klasy B, rachunek wyjdzie inaczej, tylko że wtedy ośmioro dorosłych z nartami po prostu się nie zmieści.

Kaucja to nie koszt, tylko środki do zamrożenia na czas najmu: 2 000 zł za busa wobec 1 000 zł za każde z dwóch aut osobowych, czyli w obu wariantach tyle samo. Nie wymagamy karty kredytowej; kaucję wpłaconą kartą lub przelewem zwracamy w ciągu 7 dni od zwrotu auta i podpisania protokołu bez uwag.

Opłaty drogowe i parking

Autostrady zarządzane przez państwo są dla pojazdów do 3,5 tony bezpłatne. Odcinki koncesyjne mają własne bramki, ale w styczniu 2024 roku koncesyjny fragment A1 z Rusocina do Nowej Wsi był dla tej kategorii zwolniony z opłat, więc na trasie do Zakopanego płatne pozostaje A4 między Katowicami a Krakowem. Bus 9-osobowy do 3,5 tony jeździ tam w tej samej kategorii co samochód osobowy, więc jeden pojazd oznacza jeden bilet na bramce zamiast dwóch – w obie strony to podwójna oszczędność na tym samym odcinku. Stawki sprawdź u koncesjonariusza przed wyjazdem.

Parking w górskiej miejscowości bywa większą pozycją, niż się wydaje. W Zakopanem w sezonie zimowym płatny parking przy pensjonacie albo w centrum kosztuje kilkanaście złotych za dobę i więcej. Tydzień razy dwa auta to podwójny rachunek. Bus wymaga jednego miejsca, ale za to dłuższego – jeśli nocleg ma ciasny parking podwórkowy, lepiej zapytać gospodarza wcześniej, bo pięciometrowy pojazd o wysokości blisko dwóch metrów nie wjedzie wszędzie.

Przy wyjazdach do ośrodków narciarskich dochodzą parkingi przy wyciągach, zwykle rozliczane za dobę i za pojazd. Znowu: jeden pojazd, jedna opłata.

Łańcuchy i przygotowanie zimowe

Auta z wypożyczalni jeżdżą zimą na oponach zimowych, więc tego nie trzeba organizować. Łańcuchy to inna kwestia. W Polsce łańcuchy nie są obowiązkowe z zasady, ale na drogach górskich pojawia się znak C-18, który nakazuje ich założenie na oznaczonym odcinku. W praktyce dotyczy to dojazdów do niektórych schronisk, przełęczy i dróg lokalnych po intensywnych opadach.

Jeśli wyjazd obejmuje Słowację albo Czechy, przepisy bywają ostrzejsze i tam znak zakazujący wjazdu bez łańcuchów spotyka się częściej. Łańcuchy trzeba dobrać do rozmiaru opony – bus ma inne koła niż kombi, więc jeden komplet nie pasuje do obu wariantów. Przy dwóch autach potrzebne są dwa komplety.

Zakładanie łańcuchów na busie jest trudniejsze niż na osobówce, bo pojazd jest cięższy i trzeba więcej miejsca, żeby stanąć bezpiecznie na poboczu. Kto nigdy tego nie robił, powinien przećwiczyć na sucho w garażu, a nie na oblodzonym podjeździe po ciemku.

Zimą dochodzi jeszcze jedna rzecz specyficzna dla diesla: przy mrozie poniżej minus piętnastu stopni olej napędowy może zacząć się mętnić, jeśli ktoś tankował letnią mieszankę. Na stacjach w Polsce zimą sprzedaje się paliwo w wersji zimowej, więc problem dotyczy głównie aut, które długo stały z resztką paliwa w baku.

Rzeczy, których rachunek nie pokazuje

Bus wygrywa na paliwie i wynajmie: razem 665 zł na tygodniowym wyjeździe do Zakopanego, do tego dochodzi jeden bilet zamiast dwóch na bramkach A4 i jedno miejsce parkingowe zamiast dwóch. Ale są argumenty, które w tabeli nie stoją.

Za busem przemawia to, że grupa jedzie razem, nie gubi się na trasie, przerwy są wspólne i nie trzeba czekać na drugie auto pod wyciągiem. Bagaż jedzie w jednym miejscu, a nie w dwóch bagażnikach.

Za dwoma autami przemawia elastyczność na miejscu. Jeśli połowa grupy chce jechać na stok o siódmej, a druga połowa woli wstać o dziesiątej, jeden pojazd zamienia się w problem organizacyjny na cały tydzień. Drugi argument to prowadzenie: przy dwóch autach jazda rozkłada się na dwie osoby z góry, a przy busie musi się znaleźć ktoś gotowy przejechać siedemset kilometrów zimą pojazdem, którego wcześniej nie prowadził.

Wniosek jest dość prosty. Bus opłaca się grupom, które będą się na miejscu trzymać razem: rodzinom, znajomym jadącym na jeden ośrodek, ekipom wyjeżdżającym na konkretne wydarzenie. Dwa auta mają sens tam, gdzie na miejscu grupa się rozjeżdża.

Zanim zarezerwujesz busa

Do umowy trzeba wpisać każdego kierowcę, który będzie prowadził. Dopisanie drugiego kierowcy odbywa się przy podpisywaniu umowy, a każdy z nich musi mieć ukończone 21 lat i prawo jazdy od dwóch lat. Przy wyjeździe zimowym na siedem dni to sensowne zabezpieczenie, nawet jeśli druga osoba ostatecznie nie usiądzie za kierownicą.

Ceny za dobę w poszczególnych progach oraz dostępność busów i kombi na konkretny termin sprawdzisz w zakładkach busy i samochody. Więcej o samym pakowaniu grupy piszemy we wpisie o tym, jak spakować busa 9-osobowego.