Busy 9-osobowe
Bus 9-osobowy w mieście. Parkowanie, wysokość i wjazd do centrum

Bus 9-osobowy jest bezproblemowy na drodze ekspresowej i kłopotliwy na parkingu przy galerii. Cała różnica sprowadza się do trzech wymiarów: wysokości, długości i szerokości. Kto je zna, nie dowiaduje się o nich dopiero na pochylni wjazdowej, z ośmioma pasażerami w środku.
Wymiary, które trzeba znać
Bus 9-osobowy w wersjach Renault Trafic i Volkswagen Caravelle T6.1 ma około 1,97–2,0 metra wysokości, w zależności od wersji i wyposażenia dachu. Długość to około pięciu metrów, przy wersjach wydłużonych nawet pięć i pół. Szerokość nadwozia to około 1,95 metra, ale z rozłożonymi lusterkami rośnie do mniej więcej 2,3 metra.
Wysokość jest najważniejsza, bo to ona decyduje o wjeździe. Długość decyduje o tym, czy pojazd zmieści się w wyznaczonym miejscu. Szerokość w lusterkach – o tym, czy pojazd przejedzie między słupkami na pochylni.
Dokładne wymiary konkretnego pojazdu podamy przy potwierdzeniu rezerwacji. Różnice między wersjami sięgają kilkunastu centymetrów i przy prześwicie 2,00 metra to jest różnica między wjazdem a zawracaniem.
Parkingi podziemne: sprawdzać, nie zakładać
Standardowe ograniczenie wysokości w polskich garażach podziemnych to od 1,80 do 2,10 metra. Dolna granica występuje w starszych budynkach i pod kamienicami, górna pod nowymi galeriami i biurowcami.
Bus o wysokości 1,97 metra przy prześwicie 2,00 metra teoretycznie przejedzie, ale margines wynosi trzy centymetry i wystarczy nierówność na pochylni albo załamanie pochylni przy wjeździe, żeby zniknął. Rozładowanie pojazdu nic tu nie załatwia – bez ładunku zawieszenie potrafi się unieść, więc pusty bus bywa wyższy, nie niższy. Praktyczna zasada: wjeżdżamy tam, gdzie deklarowany prześwit zostawia wyraźny zapas nad rzeczywistą wysokością pojazdu razem z tym, co na dachu, czyli w praktyce od 2,10 metra w górę. Przy tabliczce 2,00 metra lepiej poszukać innego parkingu.
Rzeczy, które podnoszą wysokość i o których się zapomina:
- box dachowy dokłada około czterdziestu centymetrów i wyklucza wjazd do większości garaży;
- bagażnik rowerowy na dachu podobnie;
- antena, klimatyzacja postojowa albo inne elementy na dachu w wersjach specjalnych.
Bariera wysokości na wjeździe to zwykle podwieszony na łańcuchach pręt albo rura. Jeżeli uderzy w dach – zatrzymać się i cofnąć, a nie próbować przejechać dalej.
Cofanie po pochylni garażowej pięciometrowym pojazdem to jedna z najbardziej kłopotliwych sytuacji w mieście: za busem stoi zwykle kolejka, widoczności do tyłu praktycznie nie ma, a pochylnia jest wąska. Dlatego tabliczkę przy wjeździe czyta się przed zjazdem, a nie na nim.
Parkingi wielopoziomowe naziemne mają zwykle wyższe prześwity niż podziemne i to one są rozwiązaniem dla busa w centrum. W Trójmieście działają przy dworcach i galeriach, część z nich jest oznakowana jako dostępna dla pojazdów wyższych.
Miejsce postojowe i długość
Standardowe miejsce parkingowe prostopadłe ma w Polsce około 5 metrów długości i 2,5 metra szerokości, równoległe – około 6 metrów długości. Bus wchodzi w miejsce prostopadłe na styk albo wystaje kilkanaście centymetrów, a przy miejscu równoległym problemu nie ma.
Konsekwencje są dwie. Na ciasnym parkingu wystający tył potrafi blokować przejazd, co kończy się kartką za wycieraczką albo gorzej. Na miejscu prostopadłym o głębokości mniejszej niż pięć metrów – a takie zdarzają się w starszych osiedlach – lepiej wybrać skrajne stanowisko przy krawędzi, gdzie jest luz.
Miejsca dla osób z niepełnosprawnością są szersze, ale zajmowanie ich bez uprawnienia to mandat i odholowanie, więc to nie jest rozwiązanie problemu z gabarytami.
Przy parkowaniu równoległym bus wymaga więcej miejsca do wjechania, ale samo miejsce nie musi być dużo dłuższe – decyduje promień skrętu i cierpliwość. Dobra praktyka to szukanie luki co najmniej o metr dłuższej niż pojazd, a nie tej idealnie dopasowanej.
Cofanie i manewrowanie
Przez tylną szybę busa z bagażem nie widać nic poniżej linii oparć. Cała orientacja opiera się na lusterkach bocznych i kamerze cofania, jeżeli pojazd ją ma.
Kilka rzeczy z praktyki:
- lusterka boczne ustawia się tak, żeby bok pojazdu zajmował najwyżej jedną piątą szerokości lusterka, reszta ma pokazywać pas obok;
- dodatkowe pole szerokokątne w dolnej części lusterka pomniejsza obraz, więc obiekty są bliżej, niż się wydaje;
- kamera cofania pokazuje przestrzeń tuż za zderzakiem, ale nie pokazuje słupka na wysokości klapy ani gałęzi – czujniki i kamera nie zastępują spojrzenia;
- przy manewrze w ciasnym miejscu najprościej poprosić pasażera, żeby wysiadł i pokierował;
- jeżeli nie ma nikogo, kto pomoże, lepiej wysiąść i zobaczyć, niż zgadywać.
Promień skrętu busa jest większy niż w osobówce o mniej więcej metr. Zawracanie na jezdni o standardowej szerokości zwykle wymaga jednego cofnięcia. Na wąskiej uliczce starego miasta – trzech, i to jest moment, w którym lepiej było w nią nie wjeżdżać.
Wjazd do centrum i strefy
Bus 9-osobowy jest pojazdem kategorii M1, czyli samochodem osobowym, i w większości sytuacji podlega tym samym ograniczeniom co zwykłe auto. Nie znaczy to, że znaki z limitem masy go nie dotyczą, i tu łatwo o pomyłkę. Znak B-5 zakazuje wjazdu samochodom ciężarowym i odwołuje się do dopuszczalnej masy całkowitej – busa o DMC do 3,5 tony faktycznie nie obejmuje. Ale znak B-18 „zakaz wjazdu pojazdów o rzeczywistej masie całkowitej ponad…” liczy masę pojazdu razem z pasażerami i bagażem w danym momencie. Bus załadowany kompletem osób może przekroczyć wartość z takiej tabliczki, choć pusty by się w niej zmieścił. Jeżeli limit na znaku jest niższy niż masa pojazdu z ładunkiem, zakaz obowiązuje. Odrębne warunki masy ma też postój na drodze dla pieszych – reguluje to art. 47 Prawa o ruchu drogowym i przy busie trzeba je sprawdzić osobno.
Dalsze ograniczenia są dwa. Pierwsze to znaki określające dopuszczalną wysokość albo długość pojazdu – występują przy wjazdach na dziedzińce, pod wiaduktami kolejowymi i na wąskich uliczkach. Drugie to strefy ograniczonego ruchu w ścisłych centrach, gdzie wjazd jest możliwy tylko dla mieszkańców i dostaw.
Strefy płatnego parkowania obejmują bus na zasadach pojazdu osobowego, więc opłata jest taka sama jak za osobówkę. Problemem nie jest stawka, tylko znalezienie miejsca, w które da się wjechać.
Za granicą pojawiają się dodatkowo strefy niskiej emisji. Berlin wymaga zielonej plakietki na szybie, miasta włoskie mają strefy ZTL z kontrolą kamerową, francuskie – nalepki Crit’Air. Wszystkie te oznaczenia są przypisane do pojazdu, nie do kierowcy, więc przy planowanym wyjeździe do miasta ze strefą trzeba zgłosić to przy rezerwacji.
Gdzie bus w mieście sprawdza się najlepiej
Transfer z lotniska i z terminalu promowego. Podstawiamy pojazd na lotnisko w Gdańsku, pod terminal Stena Line oraz pod dowolny adres w Gdyni, Gdańsku i Sopocie, więc grupa nie musi przemieszczać się dwa razy.
Dowóz gości na uroczystość rodzinną, gdzie sala leży poza miastem, a goście mieszkają w trzech różnych dzielnicach.
Przewóz zespołu na spotkanie albo szkolenie, gdzie zamiast pięciu aut jedzie jeden pojazd, a parkowanie sprowadza się do jednego miejsca zamiast pięciu.
We wszystkich tych scenariuszach bus stoi w mieście krótko i głównie się nim jeździ. Problemy zaczynają się tam, gdzie pojazd ma stać w centrum przez cały dzień – i wtedy rozwiązaniem jest parking przesiadkowy na obrzeżach oraz komunikacja miejska.
Przed odbiorem pojazdu
Jeżeli w planie jest garaż podziemny pod hotelem albo biurowcem, prosimy powiedzieć o tym przy rezerwacji. Sprawdzimy wysokość konkretnego pojazdu i podamy ją co do centymetra. To krótkie pytanie, a oszczędza sytuacji, w której grupa stoi przed szlabanem i szuka alternatywy.
Odbiór pojazdu i podpisanie umowy zajmują do 15 minut. Kaucja za busa wynosi 2 000 zł i można ją zostawić gotówką, bez blokady środków na karcie.
Wymiary poszczególnych busów, liczbę miejsc i ceny za dobę w progach są w zakładce busy. Przy pierwszej jeździe takim pojazdem przyda się lista kontrolna kierowcy przed trasą.
