Samochody
Jaki samochód wynająć na wakacje z rodziną? Kombi, SUV czy bus

Decyzja zapada często na tydzień przed wyjazdem, kiedy walizki stoją już w przedpokoju i widać, że własne auto ich nie pomieści. Cztery osoby to nie problem, pięć z bagażem na dwa tygodnie – już tak. Poniżej to, od czego zależy wybór nadwozia i kiedy kombi przestaje wystarczać.
Najpierw policz osoby, potem bagaż
Liczba miejsc rozstrzyga się sama: pięć foteli to pięć osób i koniec dyskusji. Gorzej z bagażem, bo ludzie liczą walizkami, a katalogi litrami. Dlatego w naszym cenniku przy każdym aucie stoi liczba walizek, które realnie wchodzą do bagażnika – to punkt wyjścia wygodniejszy niż litry. Do tego trzeba doliczyć wózek: spacerówka zajmuje mniej więcej tyle co średnia walizka, wózek głęboki z gondolą potrafi zająć pół bagażnika kombi.
Do tego dochodzą rzeczy, o których łatwo zapomnieć przy planowaniu: składane krzesełka, parawan, materac dmuchany, torba z jedzeniem na drogę, apteczka, kosmetyczki. Praktyczna zasada – dolicz jedną walizkę na drobiazgi, których nie ma na liście.
Kombi na cztery i pięć osób
Kombi klasy kompaktowej i średniej w większości przypadków na rodzinne wakacje wystarcza. Liczba walizek podana w naszym cenniku dla poszczególnych modeli:
| Model | Walizki według cennika | Skrzynia |
|---|---|---|
| Toyota Corolla kombi | 5 | automat |
| Hyundai i30 kombi | 5 | automat |
| Skoda Octavia IV kombi | 7 | manualna |
| VW Passat B8 kombi | 5 | automat |
| BMW 320d xDrive kombi | 5 | automat |
| Mercedes E 220d 4MATIC (sedan) | 5 | automat |
Różnica dwóch walizek na papierze wygląda poważniej, niż wychodzi przy pakowaniu. Ważniejszy bywa kształt bagażnika: Octavia i Passat mają szeroki, równy próg załadunku i niemal prostokątną przestrzeń, w BMW nadkola wchodzą głębiej i trudniej ułożyć walizki obok siebie.
Przy czterech osobach każde z tych aut zabierze bagaż na dwa tygodnie bez kombinowania. Przy pięciu osobach, z których jedna jeździ w foteliku, robi się ciasno w kabinie, a nie w bagażniku.
Fotelik zjada więcej miejsca, niż się wydaje
Fotelik grupy 0+ montowany tyłem do kierunku jazdy wymusza przesunięcie fotela pasażera do przodu. Fotelik z podstawą Isofix i nogą podporową wymaga miejsca, które dopuszcza instrukcja fotelika i instrukcja auta – to samo dotyczy miejsca środkowego, bo podłoga, schowki i mocowania różnią się między modelami. Sprawdź oba dokumenty przed wyjazdem. Dwa foteliki obok siebie mieszczą się w Octavii, Passacie i Mercedesie, ale trzecia dorosła osoba między nimi już nie usiądzie wygodnie.
Jeśli podróżują dwie osoby dorosłe i troje dzieci, z czego dwoje w fotelikach, kombi przestaje być rozsądnym wyborem, nawet jeśli formalnie ma pięć miejsc. Wtedy pytanie brzmi już inaczej.
Kiedy przechodzimy na busa 9-osobowego
Bus 9-osobowy w wersji osobowej – u nas Renault Trafic III i Volkswagen Caravelle T6.1 – prowadzi się na prawie jazdy kategorii B, bo dopuszczalna masa całkowita nie przekracza 3,5 tony. Ma trzy rzędy siedzeń, przesuwane drzwi z boku i wysoką kabinę, w której dziecko można przebrać na stojąco.
Bus ma sens, gdy jedzie sześć osób lub więcej, gdy jadą dwie rodziny i chcą jechać razem zamiast w kolumnie, albo gdy jedzie pięć osób z rowerami, deskami lub sprzętem, którego nie da się upchnąć w kombi.
Warunek jest jeden i trzeba go znać wcześniej: dziewięć miejsc liczy się razem z kierowcą, a przy komplecie dziewięciu osób za ostatnim rzędem zostaje niewiele miejsca – realnie kilka miękkich toreb, nie walizki. Bus zaczyna być pojemny dopiero po złożeniu ostatniego rzędu, a wtedy jedzie sześć osób. Konfigurację foteli ustala się przy rezerwacji.
Kalkulacja kosztów też się zmienia. Przykład z cennika dla progu 15–30 dni: dwie Skody Octavia IV to 2 × 140 zł, czyli 280 zł za dobę, a Renault Trafic III w tym samym progu kosztuje 200 zł. Do obu wariantów trzeba jeszcze doliczyć paliwo, opłaty drogowe i parkingi oraz sprawdzić limit kilometrów wliczony w stawkę – przy dwóch autach wszystkie te pozycje liczą się podwójnie.
SUV rzadko rozwiązuje problem bagażu
SUV kusi wysokim wsiadaniem i pozycją za kierownicą, ale bagażnik ma zwykle mniejszy niż kombi tej samej klasy – wyższy, za to krótszy. Do tego wyżej ładujesz, co przy walizce dwudziestokilowej ma znaczenie po trzeciej sztuce. Jeśli nie jedziesz w teren i nie ciągniesz przyczepy, kombi zwykle wygrywa na wakacjach pojemnością i spalaniem.
Diesel, benzyna czy hybryda na wakacyjną trasę
Na długiej trasie diesel nadal wypada najlepiej. Mercedes E 220d i BMW 320d z silnikiem wysokoprężnym palą przy 120–130 km/h orientacyjnie 5,5–6,5 litra na sto kilometrów, benzynowe Octavia i Passat zużywają na trasie nieco więcej, przy pełnym obciążeniu i bagażniku po sufit trochę więcej. Na trasie Gdynia – Zakopane, około 700 km, oznacza to jedno tankowanie i spory zapas.
Hybrydowa Corolla działa odwrotnie: świetnie w mieście i w korku, gdzie potrafi zejść poniżej 5 litrów, gorzej przy stałych 140 km/h, gdzie przewaga nad benzyną znika. Jeśli wakacje to jeden długi przejazd i potem jeżdżenie po okolicy, hybryda ma sens. Jeśli to 1500 km autostradą w obie strony, diesel będzie tańszy.
Benzynowa Fabia z instalacją LPG to wybór na krótsze wypady, ale przy pięciu osobach i pełnym bagażniku klasa B po prostu nie wystarczy na dwutygodniowe wakacje.
Klimatyzacja i to, czego nie widać w tabeli
Przy jeździe z dziećmi w lipcu klimatyzacja dwustrefowa albo trzystrefowa robi więcej dla spokoju w aucie niż dodatkowe 50 litrów bagażnika. Nawiewy przy drugim rzędzie siedzeń są w Passacie, Octavii i w busach; w mniejszych autach tył chłodzi się dłużej.
Przydaje się też tempomat aktywny i asystent pasa, bo na długiej trasie z przerwami co dwie godziny zmęczenie kierowcy narasta szybciej, niż się wydaje. Osobna sprawa to roleta bagażnika i siatka: bagaż widoczny przez szybę zwraca uwagę na parkingu przy autostradzie.
Jak to policzyć przed rezerwacją
Zanim zadzwonisz, ustaw walizki na podłodze i zmierz je taśmą. Potem sprawdź, ile miejsc naprawdę zajmą foteliki. Jeśli wychodzi pięć osób i cztery duże walizki – bierzesz kombi klasy średniej. Jeśli sześć osób i więcej albo dwie rodziny – rozmawiamy o busie. Jeśli cztery osoby i dwa tygodnie w jednym miejscu – wystarczy mniejsze kombi i zostaje różnica w cenie.
Stawka za dobę spada wraz z długością najmu: inne progi obowiązują przy jednej dobie, inne przy 2–3 dniach, 4–7, 8–14 i 15–30 dniach. Przy dwutygodniowych wakacjach różnica między pierwszym a czwartym progiem jest na tyle duża, że czasem opłaca się wziąć auto klasę wyżej na dłużej niż mniejsze na krócej.
Modele z bieżącą dostępnością i cenami w progach są w zakładce samochody, a wersje 9-osobowe w busach – jeśli nie masz pewności, czy bagaż się zmieści, zadzwoń i przelicz to z nami przed rezerwacją.
