Samochody

Samochód klasy E na wyjazd służbowy. Mercedes E czy BMW serii 3

5 min czytaniaCarsProject

Mężczyzna w garniturze wkłada torbę podróżną do otwartego bagażnika pod biurowcem

Wyjazd służbowy na 600 kilometrów wygląda inaczej niż jazda po mieście i inne rzeczy w aucie mają wtedy znaczenie. Dwa najdroższe kombi z naszej floty osobowej różnią się pod tym względem wyraźnie, a dopłata do większego z nich zwraca się tylko w części przypadków.

Dwie różne szkoły

Mercedes E 220d 4MATIC to auto zbudowane wokół komfortu na długim dystansie. Miękkie zawieszenie, cicha kabina przy 130 km/h, wysokie fotele z długim siedziskiem, skrzynia automatyczna, która zmienia biegi niezauważalnie. Diesel, napęd 4MATIC na obie osie.

BMW 320d xDrive kombi należy do niższego segmentu rynkowego i jest bardziej usztywnione. Prowadzi się precyzyjniej, mniej przechyla na łuku, ale wyraźniej przenosi nierówności do kabiny. Też diesel, też napęd na obie osie, też automat. To porównanie nie zestawia więc aut z jednej półki: wybierasz między większym nadwoziem a niższą stawką.

Obie skrzynie są automatyczne, więc korek na obwodnicy Trójmiasta boli tak samo mało w jednym i w drugim.

Liczby, które decydują

Kryterium Mercedes E 220d 4MATIC BMW 320d xDrive kombi
Pojemność w walizkach (cennik) 5 5
Skrzynia automat automat
Napęd na obie osie na obie osie
Kaucja 1 000 zł 1 000 zł
1 doba 400 zł 300 zł
2–3 dni 400 zł 275 zł
4–7 dni 300 zł 235 zł
8–14 dni 250 zł 225 zł
15–30 dni 220 zł 210 zł

Różnica maleje razem z długością najmu. Przy jednej dobie wynosi 100 zł, przy najmie na 15–30 dni 10 zł na dobę – ale przy trzydziestu dobach to wciąż 300 zł dopłaty, a nie zero. Przy dwóch albo trzech dobach różnica jest największa: 400 zł kontra 275 zł za dobę, czyli 375 zł na trzydniowej delegacji.

Odwrotnie przy jednodniowym wyjeździe na spotkanie: 400 zł za Mercedesa wobec 300 zł za BMW to różnica, którą widać w kosztorysie delegacji.

Kiedy liczy się reprezentacja

Jest kategoria spotkań, w których auto, którym się podjeżdża, jest częścią komunikatu. Odbiór kontrahenta z lotniska, przewóz gościa z zagranicy, spotkanie u klienta, dla którego to pierwsza wizyta.

Mercedes klasy E jest w tej roli bezpieczniejszym wyborem, bo jest wprost kojarzony z tym segmentem. Ma też więcej miejsca z tyłu, co ma znaczenie, gdy wozisz kogoś, a nie tylko siebie.

Jeśli jednak wozisz głównie siebie i teczkę, a spotkanie odbywa się w biurze, do którego wchodzi się z parkingu podziemnego, cała ta warstwa przestaje mieć znaczenie i lepiej policzyć koszt doby.

Komfort po pięciu godzinach za kierownicą

To jest kryterium, którego nie widać w tabeli, a decyduje o tym, w jakim stanie dojedziesz na spotkanie.

Mercedes wygrywa na autostradzie: mniej hałasu opon, spokojniejsza reakcja na koleiny, fotele lepsze przy długim siedzeniu. Na trasie Gdynia – Warszawa różnicę czuć po trzeciej godzinie.

BMW wygrywa na drogach krajowych i krętych. Jeśli Twoja trasa to Kaszuby, Bory Tucholskie i dojazdy do zakładów produkcyjnych bocznymi drogami, precyzja prowadzenia daje mniej zmęczenia niż miękkie zawieszenie.

Wyposażenie zależy od wersji i rocznika konkretnego egzemplarza, więc jeśli zależy Ci na aktywnym tempomacie albo asystencie pasa, zapytaj o to przy rezerwacji i sprawdź przy odbiorze. Przy delegacji, w której jedzie się w jeden dzień tam i z powrotem, to nie jest gadżet.

Bagażnik: liczy się kształt, nie litry

W cenniku oba auta mają po pięć walizek, więc sama liczba nic tu nie rozstrzyga. Przy materiałach targowych decyduje kształt przestrzeni i otwór załadunku: płaska podłoga, szerokie wejście, odległość między nadkolami.

Przy roll-upie liczy się długość futerału po zwinięciu, a nie wysokość rozłożonej reklamy – dwumetrowy wydruk bywa w torbie wyraźnie krótszy. Zmierz futerał i najdłuższy karton, a potem przy odbiorze przyłóż je do bagażnika. Dzięki temu nie trzeba zgadywać.

Kiedy sensowniejszy jest Passat albo Octavia

W większości wyjazdów służbowych żadne z tych dwóch aut nie jest potrzebne. VW Passat B8 kombi z automatem kosztuje 190 zł za pierwszą dobę i 140 zł przy najmie na 15–30 dni, a w cenniku ma pięć walizek – tyle samo co Mercedes i BMW. Skoda Octavia IV kombi w tej samej cenie ma ich siedem.

Jeśli wyjazd polega na przewiezieniu dwóch osób i sprzętu na 400 kilometrów, Passat robi to samo taniej. Mercedes ma sens tam, gdzie liczy się to, kogo wozisz, albo tam, gdzie kierowca spędza w aucie kilkaset kilometrów tygodniowo i zmęczenie przekłada się na pracę.

Formalności po stronie firmy

Do każdego wynajmu wystawiamy fakturę VAT, a podane ceny zawierają już podatek. Przy najmie krótszym niż dwa tygodnie czynsz płatny jest z góry, w dniu podpisania umowy. Przy dłuższych umowach rozliczamy się miesięcznie, do 10 dnia każdego miesiąca, na podstawie faktury.

Kaucja przy obu tych autach wynosi 1 000 zł – nie wymagamy karty kredytowej i nie blokujemy na niej środków. Kaucję wpłaconą kartą lub przelewem zwracamy w ciągu 7 dni od zwrotu auta i podpisania protokołu bez uwag. Nie sprawdzamy zdolności kredytowej firmy, co skraca drogę do auta w porównaniu z leasingiem.

Dodatkowego kierowcę wpisujemy do umowy przy podpisywaniu. Jeśli w delegację jadą dwie osoby i chcą się zmieniać za kierownicą, zgłoś obie od razu; warunki dla kierowcy zebraliśmy w ważnych informacjach.

Wyjazd za granicę wymaga naszej wcześniejszej pisemnej zgody, więc przy delegacji do Niemiec czy Czech powiedz o tym przy rezerwacji.

Pełny cennik obu modeli w progach jest w zakładce samochody, a warunki dla firm, w tym najem długoterminowy, opisaliśmy w sekcji dla firm.