Przepisy i prawo

Strefy czystego transportu w Polsce i Europie. Gdzie wjedziesz wynajętym autem

5 min czytaniaCarsProject

Rozmyte w ruchu auta i tramwaj na ulicy starego miasta, w tle ceglany kościół i kamienice

Centra dużych miast zamykają się dla starszych samochodów, ale każdy kraj robi to inaczej i pod inną nazwą. Wynajęte auto zwykle te progi spełnia, bo jest po prostu nowe. Kłopot polega na tym, że w części miast nie wystarczy spełniać normy, trzeba jeszcze mieć naklejkę potwierdzającą, że się ją spełnia.

Strefa czystego transportu w Polsce

Ustawa o elektromobilności pozwala polskim gminom tworzyć strefy czystego transportu i określać, jakie pojazdy mogą do nich wjechać. Miasto ustala granice, terminy i wymagane normy emisji w uchwale rady.

Warszawa uruchamia swoją strefę 1 lipca 2024 roku. Obejmie ona część Śródmieścia i przyległych dzielnic. Progi na start ustawiono nisko: chodzi o wykluczenie najstarszych diesli i benzyniaków sprzed lat dziewięćdziesiątych, a wymagania mają rosnąć w kolejnych latach według harmonogramu zapisanego w uchwale. Dla mieszkańców strefy przewidziano dłuższy okres przejściowy.

Kraków przyjął uchwałę o strefie jako pierwsze miasto w Polsce, ale jej zakres i termin wejścia w życie były kilkakrotnie zmieniane, a sprawa trafiła do sądu administracyjnego. Przed wjazdem do centrum Krakowa sprawdź aktualny stan na stronie urzędu miasta, bo w tym przypadku artykuł sprzed kilku miesięcy potrafi być nieaktualny.

Polskie strefy nie wymagają na razie naklejki na szybę w takim sensie jak niemieckie. Uprawnienie do wjazdu wynika z parametrów pojazdu, a kontrola opiera się na odczycie tablicy rejestracyjnej i danych z CEPiK.

Niemiecka Umweltzone i zielona plakietka

W Niemczech strefy niskiej emisji działają od kilkunastu lat i objęły kilkadziesiąt miast, w tym Berlin, Monachium, Kolonię, Frankfurt i Stuttgart. Zasada jest prosta: żeby wjechać, trzeba mieć na przedniej szybie plakietkę Umweltplakette w kolorze odpowiadającym normie emisji pojazdu.

W praktyce wszystkie obowiązujące dziś strefy wymagają plakietki zielonej, czyli klasy czwartej. Dostaje ją każdy diesel spełniający normę Euro 4 i wyższą oraz każdy samochód benzynowy z katalizatorem. Auta z wypożyczalni mieszczą się w tym z dużym zapasem. Zielona plakietka nie jest jednak przepustką do każdego niemieckiego miasta: poszczególne gminy wprowadzają obok Umweltzone własne zakazy, na przykład dla starszych diesli na wybranych ulicach.

Plakietkę kupuje się w stacjach kontroli pojazdów w Niemczech, w oddziałach TÜV i DEKRA albo przez internet, za około sześć euro plus wysyłka. Jest przypisana do numeru rejestracyjnego i ważna bezterminowo, dopóki auto ma tę rejestrację. Do zamówienia potrzebny jest skan dowodu rejestracyjnego. Zamawiając online, licz się z tygodniem na przesyłkę.

Wjazd bez plakietki kosztuje około stu euro. Kontrola jest łatwa, bo pustą szybę widać z zewnątrz. Berlin ma dodatkowo osobne ograniczenia dla starszych diesli na wybranych ulicach, poza samą Umweltzone.

Francuski Crit’Air

Francja przypisuje pojazdom jedną z sześciu klas Crit’Air, według rodzaju paliwa i roku pierwszej rejestracji. Naklejka jest okrągła, kolorowa i również przyklejana do przedniej szyby. Kosztuje niecałe cztery euro plus opłata pocztowa i zamawia się ją na rządowej stronie certificat-air.gouv.fr. Wysyłka za granicę trwa od dwóch do czterech tygodni, więc zamawia się ją z wyprzedzeniem, a nie w przeddzień wyjazdu.

Strefy stałe, oznaczane skrótem ZFE, działają w Paryżu, Lyonie, Grenoble, Strasburgu i kolejnych aglomeracjach. Obok nich funkcjonują strefy doraźne, uruchamiane na czas epizodu smogowego: prefekt ogłasza ograniczenie dzień wcześniej i tego dnia do miasta wjeżdżają tylko pojazdy z niską klasą Crit’Air. Nowe auto benzynowe albo hybryda mieszczą się w klasie pierwszej lub drugiej i przejdą przez większość takich ograniczeń.

Jak przy niemieckiej plakietce, naklejka jest przypisana do konkretnego pojazdu i pozostaje w aucie po zakończeniu najmu.

Włoskie ZTL to co innego niż strefa ekologiczna

Zona a traffico limitato to przede wszystkim ograniczenie ruchu, a nie norma emisji. To zamknięte dla ruchu centrum historyczne, do którego mogą wjeżdżać mieszkańcy, dostawcy i goście hoteli z pozwoleniem. Obowiązuje w setkach włoskich miast, od Rzymu i Florencji po niewielkie miasteczka w Toskanii. Część miast łączy jednak ZTL z kryteriami emisyjnymi albo prowadzi obok niej osobną strefę ekologiczną, więc zasady wjazdu sprawdza się dla konkretnego miasta, a nie dla całych Włoch.

Wjazd rejestruje kamera na bramie strefy. Nie ma szlabanu ani sygnału dźwiękowego, nic nie zatrzymuje kierowcy przy wjeździe. Mandat przychodzi po kilku miesiącach i wynosi zwykle od osiemdziesięciu do stu euro za każdy przejazd, a przejazdów w jednym mieście łatwo zrobić kilka, szukając parkingu. Do tego dochodzi opłata wypożyczalni za wskazanie kierowcy, o czym piszemy w tekście o mandatach z zagranicy.

Sposób na ZTL jest jeden: zostawić auto na parkingu poza strefą i wejść do centrum pieszo. Jeśli hotel leży wewnątrz strefy, recepcja może zgłosić numer rejestracyjny w systemie miejskim, ale musi to zrobić przed wjazdem albo w ciągu doby po nim. Trzeba o to poprosić i upewnić się, że zgłoszenie zostało wysłane.

Nawigacja samochodowa i telefonowa oznaczają granice ZTL coraz lepiej, ale nie zawsze. Znak przy wjeździe jest biały z czerwoną obwódką i napisem „zona traffico limitato”, często z godzinami obowiązywania.

Londyn i inne opłaty za wjazd

W Londynie działają dwa niezależne systemy: Congestion Charge za wjazd do centrum w godzinach jego obowiązywania i ULEZ, czyli strefa ultraniskiej emisji, która od sierpnia 2023 roku obejmuje niemal cały obszar Wielkiego Londynu, aż po granice miasta. Opłatę ULEZ wnosi się online za każdy dzień jazdy i tylko wtedy, gdy pojazd nie spełnia wymaganej normy emisji – auto zgodne z normą jest z opłaty zwolnione, ale zwolnienie też trzeba sprawdzić po numerze rejestracyjnym w wyszukiwarce Transport for London. Naklejek ani bramek nie ma. Za brak opłaty naliczana jest kara rzędu stu kilkudziesięciu funtów, obniżana przy szybkiej zapłacie.

Jak sprawdzić normę emisji wynajętego auta

Najprostsza droga to zapytać wypożyczalnię o rok pierwszej rejestracji, rodzaj paliwa i normę emisji. Wszystkie te dane pochodzą z dowodu rejestracyjnego pojazdu i wypożyczalnia je ma.

Jeśli chcesz sprawdzić samodzielnie, w dowodzie rejestracyjnym patrzy się na datę pierwszej rejestracji oraz na adnotacje o poziomie emisji. W polskich dowodach norma Euro bywa wpisana w rubryce uwag, ale nie zawsze. Wtedy pomaga rok: dieslowskie Euro 5 to auta od 2011 roku, Euro 6 od 2015. Samochód benzynowy wyprodukowany po 2000 roku spełnia co najmniej Euro 3, co wystarcza do zielonej plakietki niemieckiej.

Wyjazd wynajętym autem za granicę wymaga naszej pisemnej zgody i przy jej wystawianiu podajemy dane pojazdu potrzebne do zamówienia plakietki. Jeśli planujesz wjazd do miasta ze strefą, zgłoś to przy rezerwacji, żeby zostało dość czasu na przesyłkę naklejki. Aktualną flotę pokazujemy w zakładce samochody.